Blog
pogodne marzenia
Pogodny
Pogodny dawniej Mikker
8 obserwujących 228 notek 252920 odsłon
Pogodny, 14 lutego 2017 r.

Error Flynn i rosyjskie manewry

781 2 0 A A A

Atmosfera w USA się z lekka podgrzała po rosyjskiej wpadce Flynna więc sobie powróżę z fusów. Tym bardziej że to co się wyprawia trochę mi  przypomina  dzieje z Roosveltem w roli głównej, otoczonym wręcz szpiclami Stalina, na czele z wiceprezydentem Wallace'em, co pozwoliło później Rosji sowieckiej na konkretne obcięcie nam skrzydeł.

Czyżby w przypadku Donalda Trumpa miało być podobnie? Nikt bowiem nie wie tak naprawdę ilu jeszcze podobnych "Flynnów" pałęta sie po korytarzach Białego Domu. Skoro z Roosvelta tak łatwo Rosjanie uczynili  posłuszną sobie marionetkę, to kto wie, czy i obecnego prezydenta nie zapędzili  w wygodny dla siebie polityczny matrix. 

Piszę powyższe, gdyż dekrety Trumpa są takie właśnie...roosveltowskie. Może to i dobrze wróży na przyszłość samym obywatelom Stanów Zjednoczonych i ogarniętej kryzysem Ameryce, ale już z pewnością nie nam Polakom. Czyżby Putin wzorem Stalina wymusił na administracji Trumpa i samym prezydencie aby ten się skupił  wyłącznie na własnym podwórku dając tym samym Moskwie wolną rękę tam gdzie sporo wcześniej utraciła?

Porównanie  obecnej sytuacji do  tej w jakiej przyszło istnieć II RP jest więc z mojej strony jak najbardziej zasadne. Oto mamy wkurzoną Rosję chcącą odegrać się na Polsce za rozpad ZSRR  niczym za przegraną wojnę roku 1920. Mamy też kryzys amerykański, mamy izolująca się Anglię zapatrzoną na powrót w morze a nie w kontynent, mamy rozlazłą muzułmanem Francję udającą jednak nadal potęgę,. Mamy też wreszcie  i Niemcy, w których budzą się agresywne wobec Polski szulcdemony. Mamy obok tego także niechętną jesli nie wrogą nam Litwę, nijaką Białoruś i antypatyczną Ukrainę.

Wielokrotnie pisałem że nasza polityka wschodnia jest do bani, że wizja Marszałka Piłsudskiego  srodze się na II RP zemściła więc powielanie jej to ślepa uliczka.  Przywołanie do życia dla odmiany wizji Dmowskiego, jak radzą niektórzy znawcy tematu. także nic nam już w obecnej sytuacji dobrego  nie przyniesie. Mleko się bowiem rozlało. Jedyne co możemy zrobić, i to z pomocą własnych pazurów, to utrzymać ten pozór bezpieczeństwa jakim są dla nas amerykańskie wojska w naszym kraju, ale i to niestety  również pewnym nie  jest. Donald Trump przecież wspominał, że NATO jest dla USA niczym kula u nogi. Być może w tych słowach idzie też o coś innego. Może po prostu ktoś z zauszników Trumpa  odgrywa celowo rolę drugiego Trumana Smitha, co pozwoliłoby nie tylko ociosać zgrabnie NATO od środka, ale dać także nadzieję niektórym  jego członkom na rewizję obecnych europejskich granic. 

Gdyby okazało się to prawdą, to kula u nogi dla Trumpa miałaby sens, gdyż szłoby nie o samo NATO jako takie, ale to czym ono obrosło dzięki polskiej "Solidarności", a czego należałoby się koniecznie pozbyć w pierwszej kolejności dla uzyskania świętego spokoju w Europie. Z tego powodu niech nikogo nie zaskakują dziwaczne polecenia Trumpa, który nie tylko wbrew swojej wcześniejszej obietnicy zamiast złagodzić, zaostrzył jeszcze prawo wizowe wobec Polaków, to również dodatkowo zlecił swojemu wywiadowi przeanalizować ewentualny, absurdalny atak Polski na Białoruś. 

Tymczasem wspomniana, przyjazna nam podobno Białoruś już zmieniła front. W kwietniu na jej terytorium, w okolicach Brześcia, a więc tuż przy naszej granicy odbędą się ćwiczenia rosyjskich wojsk desantowych. Trochę to śmieszne, ale i straszne zarazem biorąc pod uwagę ostatnie wyczyny rosyjskich bombowców nad Europą Zachodnią, dlatego wyobraźmy sobie takie oto zdarzenie że desant rosyjskich spadochroniarzy, za sprawą  "nieoczekiwanego" niepomyślnego  wiatru zostanie zniesiony na... polskie terytorium.  Co wtedy? 

Jak postąpią nasi żołnierze? Co uczynią wówczas Amerykanie? Obawiam się że nie to czego od nich oczekujemy. Otóż za sprawą tajnej dyrektywy Trumpa amrykańscy wojacy zażegnają konflikt polsko-rosyjski przez wypicie spirit bruderszafta z ruskimi skoczkami. Ich sztaby staną się nieoczekiwanie sztabami sojuszniczymi.  Przy czym Donald Trump wyrazi dodatkowo zgodę  na wkroczenie do naszego kraju niemieckiej Bundeswehry dla zapewnienia większego bezpieczeństwa mniejszości niemieckiej. W ten to prosty i bezkrwawy sposób  IV RP  w/g PiS przestanie być wreszcie dla Niemiec, USA i Rosji uciążliwym problemem.  Do władzy wrócą Tusk, Schetyna. Kopacz, Mucha i będzie wreszcie normalnie, bo przecież polskość to jedynie nienormalność.

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Tematy w dziale Polityka